Do zwrotu, tajne.
Klęska Denikina wydaje się być tak poważna, iż co najmniej na pół roku wszelka akcja pozytywna z jego strony jest niemożliwa, zatem cały ciężar walki z bolszewizmem spadł na nas oraz na kraje bałtyckie. Na pomoc krajów bałtyckich nie można bardzo liczyć, gdyż Estonia w razie nieuznania jej de jure przez Ententę oświadczyła, że zawrze pokój z bolszewikami. Zresztą jej położenie militarne jest bardzo trudne, gdyż posiada tylko trzy dywizje, podczas gdy na jej granicach stoi 15 dywizji bolszewickich.
Bolszewicy postawili Estonii bardzo ciężkie warunki pokoju:
Poza tym są wiadomości z Łotwy i Litwy, że tam, po wyparciu Niemców istnieje obawa, że mogą się obudzić tendencje bolszewickie. Nie jest do wykluczenia, że przy niedostatecznym podtrzymaniu dążności narodowych w tych krajach, tendencje powyższe mogłyby wpłynąć niekorzystnie na nastrój wojska.
Z drugiej jednak strony Polska posiada w krajach bałtyckich znaczne wpływy i sympatie; poza tym w wojsku litewskim pewna część, i to najdzielniejszą, składa się z elementów polskich i w chwili odpowiedniej przeszłaby na stronę polską, reszta zaś zostawszy się bez tej podpory rozejdzie się do domów (nawiasem mówiąc, prowadzi się ostatnio w Kownie politykę antypolską, ujawnia się nawet chęć zagarnięcia Wilna).
Jaka by wówczas była polityka Niemców w Prusach Wschodnich, mimo ich okrojenia, jednak jeszcze żywotnych, nie wiadomo. Przypuszczać jednak należy, że w każdym razie wroga Polsce i koalicji, a więc względnie przychylna bolszewizmowi.
W związku z wyżej wspomnianymi faktami można się doczekać zupełnego zlikwidowania akcji antybolszewickiej i przypuścić, że wojska bolszewickie dojdą do Bałtyku.
Jako przeciwakcję wysunąć należy punkty następujące:
Jako sposób wywarcia nacisku można zaznaczyć, iż nadeszła chwila, iż znaczenie Polski dochodzi do zenitu i że ewentualnie wycofanie się jej i zawarcie pokoju z bolszewikami groziłoby rozlewem bolszewizmu na całą zachodnią Europę. Odmówienie nam obecnie koniecznej pomocy, jak również nieuwzględnienie naszych słusznych żądań co do granic oraz co do naszej specjalnej misji na Wschodzie, mogłoby pozbawić rząd polski wobec opinii publicznej wszelkich atutów dla dalszego prowadzenia walki.
Powrót do wykazu chronologicznego