[Żródła do historii Polski XIX-XX w.]


 

1939 r. sierpień 31, Moskwa

Wystąpienie Wiaczesława Mołotowa

na czwartej nadzwyczajnej sesji Rady Najwyższej ZSRR w sprawie ratyfikacji niemiecko-sowieckiego paktu o nieagresji (fragmenty)

 

Towarzysze! Od czasu 3 sesji Rady Najwyższej sytuacja międzynarodowa nie uległa poprawie. Odwrotnie, stała się bardziej napięta.

Podejmowane przez różne rządy kroki w celu likwidacji tego napięcia okazały się wyraźnie niewystarczające. Nie przyniosły żadnych rezultatów. Odnosi się to do Europy. Również i w Azji Wschodniej nie odnotowano zmian na lepsze. Japonia okupuje do dziś przy pomocy swych wojsk główne miasta i znaczny obszar Chin, nie rezygnując przy tym z wrogich poczynań przeciwko ZSRR. Również i na tej płaszczyźnie nastąpiło dalsze zaostrzenie sytuacji.

W tych warunkach zawarcie między ZSRR a Niemcami paktu o nieagresji, usuwającego groźbę wojny między Niemcami a Związkiem Sowieckim, ma szczególnie dodatnie znaczenie. By w całej pełni określić znaczenie tego paktu, muszę uprzednio poświęcić nieco uwagi pertraktacjom, które w ostatnich miesiącach toczyły się w Moskwie z przedstawicielami Wielkiej Brytanii i Francji.

Wiecie, że brytyjsko-francusko-sowieckie rozmowy w sprawie zawarcia układu o pomocy wzajemnej na wypadek agresji w Europie rozpoczęły się jeszcze w kwietniu. Pierwsze propozycje rządu brytyjskiego, były, jak wiadomo, absolutnie nie do przyjęcia. Pomijały bowiem podstawowe założenie takich rozmów: ignorowały zasadę wzajemności i równości zobowiązań. Nie bacząc na to, rząd sowiecki nie wycofał się z pertraktacji i sam z kolei wystąpił z propozycjami. Braliśmy pod uwagę, że dla rządów Wielkiej Brytanii i Francji dokonanie nagłego zwrotu politycznego, przejście od właściwego niedawnym czasom nieprzyjaznego stosunku do Związku Sowieckiego do poważnych pertraktacji z ZSRR, uwzględniających równość zobowiązań, było trudne. Prowadzone następnie rozmowy nie spełniły pokładanych nadziei.

Rokowania brytyjsko-francusko-sowieckie były kontynuowane przez cztery miesiące. Pozwoliły na wyjaśnienie wielu problemów.

Dowiodły zarazem przedstawicielom Wielkiej Brytanii i Francji, że w sprawach międzynarodowych stanowisko Związku Sowieckiego musi być poważnie brane pod uwagę. Pertraktacje te napotkały nieprzezwyciężone przeszkody. Nie dotyczyło to oczywiście poszczególnych sformułowań, czy tych lub innych punktów projektu układu. Rzecz dotyczyła spraw bardziej istotnych.

Zawarcie układu o pomocy wzajemnej w wypadku agresji miałoby sens tylko wówczas, gdyby Wielka Brytania, Francja i Związek Sowiecki porozumiały się w sprawie określonych posunięć militarnych skierowanych przeciw agresorowi. Dlatego też przez pewien czas w Moskwie odbywały się nie tylko rozmowy polityczne, lecz i rokowania wojskowe z przedstawicielami armii brytyjskiej i francuskiej. Jednak z tych pertraktacji wojskowych nic nie wyszło. Rokowania te utknęły, gdyż Polska, która miała uzyskać wspólne gwarancje Wielkiej Brytanii, Francji i ZSRR, nie zgodziła się na pomoc militarną Związku Sowieckiego. Mimo wszystko nie udał o się pokonać oporów ze strony Polski.

Co więcej, pertraktacje dowiodły, że Wielka Brytania nie stara się przezwyciężyć tych oporów, lecz przeciwnie, popiera je i podtrzymuje.

Zrozumiałe, że wobec takiego stanowiska rządu polskiego i jego głównego sojusznika w sprawie okazania pomocy wojskowej przez Związek Sowiecki w wypadku agresji rozmowy brytyjsko-francusko-sowieckie musiały zakończyć się fiaskiem [...].

Przechodzę teraz do niemiecko-sowieckiego paktu o nieagresji.

Decyzja o zawarciu paktu o nieagresji m iędzy ZSRR a Niemcami została podjęta, kiedy pertraktacje wojskowe z Wielką Brytanią i Francją utknęły w martwym punkcie w rezultacie wspomnianych uprzednio, nie dających się pogodzić rozbieżności. Ponieważ rokowania te dowiodły, że nie ma podstaw do tego, by liczyć na zawarcie układu o pomocy wzajemnej, nie mogliśmy nie zadać sobie pytania w sprawie innych możliwości zapewnienia pokoju i usunięcia niebezpieczeństwa wojny między Niemcami a ZSRR. Jeżeli rządy Wielkiej Brytanii i Francji nie chciały wziąć t eg o pod uwagę, to ich sprawa. Naszym obowiązkiem jest myśleć o interesach narodu sowieckiego, o interesach Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Tym bardziej iż żywimy niezłomne przekonanie, że interesy ZSRR są zbieżne z podstawowymi interesami narodów innych krajów.

Ale to tylko jeden aspekt sprawy.

Aby niemiecko-sowiecki pakt o nieagresji stał się faktem, musiała zaistnieć inna jeszcze okoliczność. Trzeba było, by w polityce zagranicznej Niemiec dokonał się zwrot w duchu dobrosąsiedzkich stosunków ze Związkiem Sowieckim. Dopiero po spełnieniu tego drugiego warunku, gdy stało się dla nas oczywiste, że rząd niemiecki pragnie zmienić swą politykę zagraniczną, że zmierza ku poprawie stosunków z ZSRR, znaleziono podstawę do zawarcia niemiecko-sowieckiego paktu o nieagresji.

Wszystkim wiadomo, że w ciągu ostatnich sześciu lat, od momentu dojścia do władzy narodowych socjalistów, stosunki polityczne między Niemcami a ZSRR były napięte. Wiadomo również, że nie bacząc na odmienność światopoglądów i systemów politycznych, rząd sowiecki starał się utrzymywać normalne stosunki handlowe i polityczne z Niemcami. Zbędne byłoby powracanie do poszczególnych aspektów stosunków istniejących w ostatnich latach, tym bardziej że są one Wam, Towarzysze Deputowani, dobrze znane. Wypada jednak przypomnieć je w kontekście naszej polityki zagranicznej przedstawionej na XVIII Zjeździe Partii.

Mówiąc o naszych zadaniach w dziedzinie polityki zagranicznej, towarzysz Stalin tak określił nasze stosunki z innymi krajami:

"1. W dalszym ciągu realizować politykę pokoju i umacniać stosunki handlowe ze wszystkimi krajami.

2. Zachowywać ostrożność i nie pozwalać prowokatorom wojennym, nawykłym do rozgrzebywania żaru cudzymi rękami, na wplątywanie naszego kraju w konflikty [...]"

Od 1926 roku podstawą polityczną naszych stosunków z Niemcami jest układ o neutralności, przedłużony już przez obecny rząd niemiecki w 1933 roku. Układ ten jest ważny do dziś.

Rząd Sowiecki również wcześniej uważał za pożądane podjęcie dalszych działań w celu poprawy stosunków politycznych z Niemcami; jednak dopiero w obecnych warunkach stało się to możliwe. Co prawda w danym wypadku nie chodzi o układ o pomocy wzajemnej, jak to miało miejsce w toku rokowań brytyjsko-francusko-sowieckich, a jedynie o pakt o nieagresji. Niemniej w obecnych warunkach trudno przecenić międzynarodowe znaczenie paktu niemiecko-sowieckiego.

Oto dlaczego ustosunkowaliśmy się pozytywnie do przyjazdu do Moskwy niemieckiego ministra spraw zagranicznych pana von Ribbentropa.

23 sierpnia 1939 roku, kiedy to został podpisany niemiecko-sowiecki pakt o nieagresji, należy uznać za datę o ogromnej historycznej doniosłości. Układ o nieagresji między Niemcami a ZSRR stanowi zwrotny punkt w historii Europy, ale i nie tylko Europy.

Jeszcze wczoraj faszyści niemieccy prowadzili wrogą wobec ZSRR politykę zagraniczną. Tak, jeszcze wczoraj w sferze stosunków zagranicznych byliśmy wrogami. Dziś jednak sytuacja uległa zmianie i przestaliśmy być wrogami. W dziedzinie stosunków międzynarodowych kunszt polityczny nie polega na tym, by pomnażać wrogów swego kraju. Przeciwnie, polega właśnie na tym, by zmniejszać ich liczbę i osiągnąć taki stan, w którym wczorajsi wrogowie stają się dobrymi sąsiadami, utrzymującymi pokojowe stosunki.

Historia dowiodła, że wrogość oraz wojny między naszym krajem a Niemcami przyniosły obu krajom zamiast korzyści - szkody. W wojnie lat 1914-1918 najbardziej ucierpiały Rosja i Niemcy. Dlatego wzajemna wrogość nie leży w interesie zarówno narodów Związku Sowieckiego, jak i Niemiec. Przeciwnie, narodom Związku Sowieckiego i Niemiec potrzebny jest pokój. Niemiecko-sowiecki pakt o nieagresji kładzie kres wrogości między Niemcami a ZSRR, a to leży w interesie obu krajów. Różnice systemów światopoglądowych i politycznych nie powinny i nie mogą stanowić przeszkody w ustalaniu dobrych stosunków politycznych między obydwoma państwami, podobnie jak różnice nie przeszkadzają dobrym stosunkom politycznym ZSRR z innymi niesowieckimi krajami kapitalistycznymi. Jedynie wrogowie Niemiec i ZSRR mogą dążyć do inicjowania i rozniecania waśni między narodami tych krajów. Opowiadaliśmy się i opowiadamy za przyjaźnią narodów ZSRR i Niemiec, za rozwojem i rozkwitem przyjaźni między narodami ZSRR i narodem niemieckim.

Podstawowe znaczenie niemiecko-sowieckiego paktu o nieagresji polega na tym, że dwa największe w Europie państwa porozumiały się co do tego, by położyć kres wzajemnej wrogości, by zlikwidować niebezpieczeństwo wojny i żyć wspólnie w pokoju. W ten sposób zawęża się pole możliwych konfliktów militarnych w Europie. Jeśli nawet nie uda się uniknąć tych konfliktów, to skala działań militarnych będzie obecnie ograniczona. Niezadowoleni w tej sytuacji mogą być jedynie podżegacze do wojny ogólnoeuropejskiej, ci, którzy pod maską umiłowania pokoju chcieliby rozpętać ogólnoeuropejski pożar wojny.

Pakt niemiecko-sowiecki jest przedmiotem wielu napaści ze strony prasy angielsko-francuskiej i amerykańskiej. Szczególną aktywność wykazują niektóre "socjalistyczne" gazety, służące "swemu" narodowemu kapitalizmowi, służące tym, którzy im przyzwoicie płacą. Zrozumiałe, że od nich trudno oczekiwać prawdy.

Próbują rozpowszechniać nieprawdę o tym, że jakoby zawarcie niemiecko-sowieckiego paktu o nieagresji przeszkodziło rozmowom z Wielką Brytanią i Francją w sprawie układu o pomocy wzajemnej. Kłamstwo to zostało zdemaskowane w wywiadzie udzielonym przez towarzysza Woroszyłowa. W rzeczywistości, jak wiadomo, sprawa przedstawia się inaczej. Związek Sowiecki zawarł pakt o nieagresji z Niemcami między innymi dlatego, że pertraktacje z Francją i Wielką Brytanią napotkały przeszkody nie do przezwyciężenia i zakończyły się fiaskiem z winy angielsko-francuskich kół rządzących.

Co więcej, dochodzi do tego, że mają nam za złe - wyobraźcie sobie - że pakt nie zawiera punktu orzekającego, iż może on zostać wypowiedziany w wypadku, gdy jedna z układających się stron zostanie wciągnięta do wojny w warunkach, które mogłyby dać komuś z zewnątrz powód do uznania jej za napastnika. Jakoś jednak zapominają przy tym, że takiej klauzuli nie zawierał ani polsko-niemiecki pakt o nieagresji, podpisany w 1934 r. i anulowany przez Niemcy w 1939 r. wbrew życzeniom Polski, ani podpisana kilka miesięcy temu brytyjsko-niemiecka deklaracja o nieagresji. Nasuwa się pytanie, dlaczego ZSRR nie może sobie pozwolić na to, na co dawno już pozwoliły sobie Polska i Wielka Brytania.

Wreszcie znaleźli się amatorzy odczytywania w pakcie tego, co nie zostało w nim napisane. W tym celu puszcza się w świat różne domysły i aluzje, by w niektórych krajach wzbudzić nieufność do paktu [...].

Związek Sowiecki zawarł pakt z Niemcami w przeświadczeniu, iż pokój między narodami Związku Sowieckiego i Niemiec leży w interesie wszystkich narodów, w interesie powszechnego pokoju. O tym przekona się każdy szczery zwolennik pokoju. Pakt ten zgodny jest z podstawowymi interesami mas pracujących Związku Sowieckiego i nie może osłabić naszej czujności w dziele ochrony tych interesów. Fakt ten jest umocniony przekonaniem o naszej rzeczywistej sile, o pełnej gotowości na wypadek jakiejkolwiek agresji przeciw ZSRR.

Pakt ten (podobnie jak zakończone fiaskiem rozmowy brytyjsko-francusko-sowieckie) dowodzi jednocześnie, że obecnie nie można rozwiązywać żadnych istotnych problemów międzynarodowych, a tym bardziej problemów wschodniej Europy, bez aktywnego udziału Związku Sowieckiego, że wszelkie próby zmierzające do pominięcia Związku Sowieckiego i rozstrzygania tego rodzaju zagadnień poza jego plecami muszą zakończyć się porażką.

Niemiecko-sowiecki pakt o nieagresji oznacza zwrot w rozwoju Europy, zwrot w kierunku polepszenia stosunków między dwoma największymi państwami Europy. Pakt ten oznacza dla nas nie tylko likwidację groźby wojny z Niemcami, ale i ogranicza pole możliwych konfliktów zbrojnych w Europie i tym samym służy dziełu powszechnego pokoju; powinien również zapewnić nam nowe możliwości wzrostu sił i umocnienie naszych pozycji, dalsze zwiększenie wpływu Związku Sowieckiego na rozwój stosunków międzynarodowych.

Nie ma tu potrzeby rozpatrywać poszczególnych artykułów paktu. Rada Komisarzy Ludowych ma podstawy po temu, by żywić nadzieję, że pakt zostanie przez Was aprobowany jako jeden z dokumentów politycznych o pierwszorzędnym znaczeniu dla ZSRR.

Rada Komisarzy Ludowych wnosi pod obrady Rady Najwyższej niemiecko-sowiecki pakt o nieagresji i proponuje jego ratyfikację.

Tłum. z ros.E. Kozłowski


Źródło:
Agresja sowiecka na Polskę 17 września 1939 r. w świetle dokumentów. Red. nauk. E. Kozłowski , t. 1, Geneza i skutki agresji, Warszawa 1994, s. 97-102.

Powrót do wykazu chronologicznego