Królewsko-Brytyjski Ambasador w Berlinie przekazał Rządowi Brytyjskiemu sugestie, które uważałem za potrzebne wysunąć, aby:
1. raz jeszcze wyrazić wolę Rządu Rzeszy osiągnięcia szczerego niemiecko-angielskiego porozumienia, współpracy i przyjaźni;
2. nie pozostawić żadnej wątpliwości, że takie porozumienie nie może być okupione przez rezygnację z żywotnych interesów Niemiec albo przez poniechanie postulatów, które są w pełni uzasadnione zarówno z punktu widzenia powszechnego prawa ludzkiego, jak godności i honoru naszego narodu.
Z zadowoleniem stwierdził Rząd Niemiecki na podstawie odpowiedzi Rządu Brytyjskiego oraz ustnych wyjaśnień Królewsko-Brytyjskiego Ambasadora, że Królewski Rząd Brytyjski także ze swej strony gotów jest do polepszenia stosunków niemiecko-angielskich, do ich rozwinięcia w duchu sugestii niemieckich i ich rozbudowy.
Królewski Rząd Brytyjski jest zarazem przekonany, że likwidacja nie dającego się już znosić naprężenia stosunków niemiecko-polskich stanowi uprzedni warunek realizacji owej nadziei.
Od jesieni ubiegłego roku, a ostatnio w marcu 1939 przedłożono Rządowi Polskiemu ustnie i pisemnie propozycje, które przy uwzględnieniu istniejącej wówczas między Niemcami a Polską przyjażni mogły umożliwić rozwiązanie kwestii spornych w formie do przyjęcia dla obu stron. Królewsko-Brytyjskiemu Rządawi jest wiadomo, że Rząd Polski w marcu br. uważał za konieczne owe propozyeje definitywnie odrzucić. Zarazem uznał tę odmowę za powód lub pretekst do poczynienia kroków wojskowych, które od tego czasu uległy systematycznie wzmocnieniu. Już w środku minionego miesiąca Państwo Polskie przeprowadziło faktyczną mobilizację. W zwiazku z tym miały miejsce liczne naruszenia prawa w Wolnym Mieśeie Gdańsku, wywołane przez władze polskie; do Wolnego Miasta kierowano mniej lub bardziej ultymatywne żądania. Nastąpiło zamknięcie granicy, najpierw w sensie celnym, potem także w sensie wojskowym i komunikacyjnym, z celem politycznego i gospodarczego unicestwienia tego miasta niemieckiego.
Do tego dochodzą liczne, o pomstę wołające, barbarzyńskie znęcania się i inne prześladowania wobec wielkiej niemieckiej grupy narodowej w Polsce, które doprowadziły do zabójstwa wielu tam żyjących Niemców, albo ich deportacji w najokropniejszych warunkach. Ten stan rzeczy jest nie do zniesienia dla nas jako mocarstwa. Zmusił on Rzeszę, po wielomiesięcznej obserwacji, obecnie do podjęcia również kroków niezbędnych do obrony słusznych interesów niemieckich. I Rząd Rzeszy Niemieckiej może tylko w jak najpoważniejszy sposób zapewnić Rząd Brytyjski, że obecnie osiągnięto stan, który wyklucza jakiekolwiek dalsze tolerowanie, a choćby tylko obserwowanie wypadków.
Postulat Rządu Rzeszy odpowiada potrzebie od samego początku uznanej za niezbędną: rewizji Traktatu Wersalskiego na tym obszarze, powrotu Gdańska i Korytarza do Niemiec, [oraz] zabezpieczenia niemieckich grup narodowych w reszcie ziem pozostających przy Polsce.
Rząd Rzeszy Niemieckiej z zadowoleniem pnyjmuje do wiadomości, że także Królewski Rząd Brytyjski w zasadzie jest przekonany, że istniejący stan rzeczy musi znaleźć rozwiązanie. Rząd Rzeszy sądzi także, iż może zakładać, że również Królewski Rząd Brytyjski nie żywi żadnych wątpliwości co do tego, że chodzi tu o stan rzeczy, dla którego likwidacji nie ma się do dyspozycji całych dni, a zwłaszcza tygodni, lecz już może tylko godziny, ponieważ w każdej chwili należy liczyć się z możliwością, w wyniku dezorganizacji panującej w Polsce, wystąpienia okoliczności, których tolerowanie byłoby dla Niemiec niemożliwe.
Jeżeli Królewski Rząd Brytyjski nadal jeszcze wierzy, iż te doniosłe różnice mogłyby zostać rozstrzygnięte drogą bezpośrednich rokowań, Rząd Rzeszy Niemieckiej poglądu tego niestety z góry podzielać nie może. A to dlatego, że podejmował on przecież próby wszczęcia takich pokojowych rokowań, nie spotkał się jednak w tym z poparciem ze strony Rządu Polskiego, lecz z odmową w postaci nagle podjętych kroków o charakterze wojskowym w duchu już wyżej wzmiankowanym.
Królewski Rząd Brytyjski uważa dwa momenty za ważne:
l. by drogą bezpośrednich rokowań jak najszybciej usunąć istniejące niebezpieczeństwo grożącego wybuchu oraz
2. by dalsze istnienie Państwa Polskiego w formie, w której by ono mogło się utrzymać, otrzymało niezbędne zabezpieczenie przez międzynarodowe gwarancje pod względem gospodarczym i politycznym.
W tej sprawie Rząd Rzeszy Niemieckiej może złożyć następujące oświadczenie:
Mimo swego sceptycznego ustosunkowania się do szans takich bezpośrednich rokowań Rząd Rzeszy przyjmie jednak propozycję angielską i takie rokowania akceptuje. Czyni to wyłącznie pod wrażeniem - jak już podkreślono - otrzymanego pisemnego zawiadomienia Królewskiego Rządu Brytyjskiego, że ten pragnie również zawarcia przyjaznego porozumienia na podstawie punktów wyłożanych Ambasadorowi Hendersonowi, Rząd Niemiecki pragnie tym krokiem dać Królewskiemu Rządowi Brytyjskiemu i narodowi angielskiemu dowód szczerości zamiarów niemieckich, by dojść do trwałej przyjaźni z Wielką Brytanią.
Rząd Rzeszy winien jednak zwrócić uwagę Rządowi Brytyjskiemu, że w razie nowego uregulowania stosunków terytorialnych w Polsce nie mógłby zobowiązać się do gwarancji albo brać w gwarancjach udziału bez włączenia w tę sprawę Związku Radzieckiego.
Poza tym, Rząd Rzeszy Niemieckiej przy wysuwaniu swoich propozycji nigdy nie miał zamiaru, by naruszyć żywotne interesy Polski lub kwestionować istnienie [zasadę istnienia] niepodległego Państwa Polskiego. Rząd Rzeszy jest wobec powyższego skłonny akceptować przy pośrednictwie Królewskiego Rządu Brytyjskiego wydelegowanie do Berlina polskiego wysłannika zaopatrzonego we wszystkie pełnomocnictwa. Rząd Rzeszy liczy na przybycie tego wysłannika w środę 30 sierpnia I939.
Rząd Rzeszy niezwłocznie opracuje możliwe dla siebie do przyjęcia propozycje rozwiązania i przekaże je, o ile to będzie wykonalne, także Rządowi Brytyjskiemu przed przybyciem wysłannika polskiego.
Powrót do wykazu
chronologicznego