Odpowiadam na Pana list, który w tej chwili doręczył mi ambasador Mackensen.
Jeżeli Niemcy zaatakują Polskę, a sojusznicy jej zaatakują Niemcy, zwracam Panu uwagę, że byłoby korzystne, bym ja nie podejmował inicjatywy w operacjach wojennych w aktualnych okolicznościach włoskich przygotowań wojennych, które wielokrotn.ie i zawczasu sygnalizowałem Panu, Führerze, i von Ribbentropowi.
Nasza interwencja może być jednak niezwłoczna, jeśli Niemcy dadzą nam natychmiast materiał wojenny i surowce niezbędne do wytrzymania uderzenia, które Francuzi i Anglicy skierują głównie przeciw nam. W odniesieniu do nas wojnę przewidywało się po roku 1942, a w tym czasie byłbym przygotowany na lądzie, morzu i w powietrzu, zgodnie z ustalonymi planami.
Stwierdzam jednakże, iż zwykłe wojskowe kroki włoskie dotąd powzięte i inne, które poweźmie się w następstwie, unieruchomią w Europie i w Afryce poważne siły franko-brytyjskie.
Uważam za bezwzględny swój obowiązek jako lojalnego przyjaciela powiedzieć Panu całą prawdę i przedstawić rzeczywistość: gdybym tego nie uczynił, mogłoby to mieć następstwa niepożądane dla nas wszystkich.
Taki jest mój punkt widzenia, a ponieważ w najbliższych godzinach muszę zgromadzić najwyższe organa ustroju, proszę Pana, by mi Pan swój przedstawił.
Tłum. H. Batowski
Powrót do wykazu
chronologicznego