Minister Bonnet poinformował mnie szczegółowiej o przebiegu rokowań wojskowych w Moskwie.
Woroszyłow złożył w formie uroczystej następujące oświadczenie: "Delegacja sowiecka zapytuje, czy w wypadku konfliktu wojska sowieckie będą mogły wejść w kontakt z wojskiem niemieckim od strony Prus Wschodnich? Czy będą mogły korzystać z terytorium Polski, a mianowicie przejść przez Wilno i Małopolskę Wschodnią? Czy będą mogły korzystać z terytorium Rumunii? Delegacja sowiecka prosi o natychmiastową jasną odpowiedź. Przy braku takowej będzie musiała odradzić rządowi angażowanie się we współpracę z Anglią i Francją. W razie przychylnej odpowiedzi delegacja sowiecka przedstawi natychmiast swój plan wojskowej współpracy całkowicie zadość czyniący życzeniom Anglii i Francji".
Delegacja francuska i angielska odpowiedziały, że Polska i Rumunia są państwami suwerennymi i jeżeli Rosja Sowiecka pragnie korzystać wojskowo z ich terytoriów, powinna porozumieć się z nimi bezpośrednio.
Po dwóch godzinach dyskusji delegacja sowiecka uchyliła się od zwrócenia się do nas i Rumunii, powołując się na brak odpowiednich umów politycznych i wojskowych, wobec tego delegacja francuska i angielska zgodziły się prosić swoje rządy o porozumienie się z nami i Rumunią. Delegacja sowiecka wyraziła żal, że nie może otrzymać natychmiast odpowiedzi, i chciała zawiesić rokowania. Anglikom i Francuzom udało się z trudem przekonać delegację sowiecką, iż należy zachować pozory, że rokowania trwają, toteż odbywają się dalsze formalne posiedzenia bez treści i znaczenia. Sowiety zaczynają nalegać na przyspieszenie odpowiedzi.
O państwach bałtyckich dotychczas nie było mowy.
/-/ Łukasiewicz
Powrót do wykazu
chronologicznego