Przyjąłem ambasadora na jego prośbę. Grzybowski rozpoczął rozmowę od przeprosin za to, iż niedokładnie poinformował mnie podczas poprzedniej rozmowy o stanowisku rządu polskiego w sprawie propozycji rządu sowieckiego wobec Anglii i Francji. Wyrażając poprzednio swój ogólnie pozytywny stosunek do tych propozycji niedokładnie wyłożył on stanowisko rządu polskiego. Ambasador odczytał z notatek instrukcje otrzymane z Warszawy. W instrukcjach tych zwracają uwagę dwa punkty. Po pierwsze: rząd polski oświadcza, że inicjatywa Francji w rokowaniach o gwarancje dla Polski nie odpowiada punktowi widzenia rządu polskiego, który uważa, że tego rodzaju rokowania może prowadzić wyłącznie sam, i nie zlecał Francji prowadzenia tych rokowań; po drugie: Polska nie uważa za możliwe zawarcie z ZSRR paktu o pomocy wzajemnej ze względu na praktyczną niemożność udzielenia pomocy Związkowi Sowieckiemu, podczas gdy Polska kieruje się zasadą, że pakt o pomocy wzajemnej można zawierać tylko w warunkach wzajemności. Równocześnie, odpowiadając na moje pytanie, ambasador powiedział, że Polska nie może być przeciwna zawarciu paktu o pomocy wzajemnej między ZSRR, Anglią i Francją, gdyż jest to sprawa tych państw.
Na moje pytanie, czy Polska jest zainteresowana tym paktem, ambasador odpowiedział wymijająco, powtarzając otrzymane instrukcje.
Na moje pytanie, czy Polska jest zainteresowana w udzielaniu gwarancji państwom europejskim graniczącym z ZSRR, ambasador odpowiedział, że to nie powinno odnosić się do Polski. Wyjaśnił, że mówi to z punktu widzenia chwili obecnej i że w przyszłości problem ten może być postawiony inaczej.
Cała rozmowa świadczyła o tym, że Polska nie chce obecnie wiązać się jakimkolwiek układem z ZSRR ani też zgodą na udział ZSRR w gwarancjach dla Polski, ale nie wyklucza tej ostatniej w przyszłości.
Rozmowa trwała godzinę i piętnaście minut.
Tłum. z ros. E. Kozłowski
Powrót do wykazu
chronologicznego